Test przedwzmacniacza USHER P-307 i wzmacniacza Reference 1.5 w Audio Video

Audio Video 12/2004
Kulpa i Ludwik Igielski
WEJŚCIE SMOKA
Tajwański Usher wciąż zaskakuje produktami o bardzo dobrej lub wręcz wybitnej jakości. Niemałe zamieszanie robią już nie tylko zestawy głośnikowe, ale również elektronika. Na sąsiednich stronach publikujemy obszerny test dzielonego wzmacniacza P-307 / R 1.5, który przy cenie 18 000 zł stawia czoła znacznie droższym konstrukcjom z Europy i Ameryki.
Budowa
Obydwa urządzenia prezentują się bardzo solidnie. Obudowy wykonane są z grubych blach, natomiast panele czołowe to masywne płaty drapanego aluminium. Wzornictwo, dobór kolorystyki i układ elementów manipulacyjnych nawiązują do kanonu obowiązującego w grupie urządzeń z najwyższej półki.
Topologia układowa przedwzmacniacza P-307 jest prawdopodobnie adaptacją jednej z późniejszych wersji przedwzmacniacza zaprojektowanego przez Akihiko Kanedę - profesora fizyki na Uniwersytecie w Akita (północna Japonia), który w ciągu ostatniego ćwierćwiecza opracował przeszło 160 wersji tego słynnego urządzenia. Pełnowymiarowa obudowa zawiera jedynie część sygnałową, natomiast zasilacz stanowi odrębny moduł, doprowadzający napięcie do przedwzmacniacza 4-stykowym kablem. Tor sygnałowy wykorzystuje cztery stopnie wzmacniające zbudowane z elementów dyskretnych - dwa dla części liniowej i dwa dla wejścia MM. Każdy taki stopień wykorzystuje na wejściu podwójny tranzystor J-FET 2N3958 i osiem tranzystorów bipolarnych 2N3440, 2N5416 w metalowych obudowach. Wybór źródła dźwięku odbywa się za pomocą mikroprzekaźników Takamisawa sterowanych masywnymi przełącznikami obrotowymi, wlutowanymi bezpośrednio w płytkę drukowaną. Dalej znajdują się dwa niebieskie potencjometry Alpsa (regulacja głośności i balansu) i wspomniana część liniowa. Na wyjściu przedwzmacniacza znajduje się kondensator foliowy o dużej pojemności. P-307 dysponuje tylko wyjściami niesymetrycznymi (dwa pre-out i dwa rec-out). Przedwzmacniacz jest zasilany napięciem symetrycznym 35 V, co zapewnia bardzo duży odstęp od przesterowania. Transformator toroidalny o mocy 100 VA, filtr sieciowy zintegrowany z gniazdem IEC oraz zestaw prostowniki dwa elektrolity po 10 000 mikroF każdy znajdują się w zewnętrznym module zasilającym. Trzecie napięcie (5 V) służy do zasilania przekaźnikówi niebieskich diod świecących. Urządzenie nie zostało wyposażone w zdalne sterowanie. Końcówka mocy Reference 1.5 została określona przez producenta mianem "ideal class A power amplifier". W rzeczywistości mamy do czynienia ze wzmacniaczem pracującym w klasie AB z dużym prądem spoczynkowym. Na biegu jałowym wzmacniacz nagrzewa się umiarkowanie, pobierając moc "tylko" 175 W. Przy intensywnej pracy obudowa ma niemal taką samą temperaturę. Masywna i zarazem schludnie wykonana obudowa R 1.5 wzbudza zaufanie. Swym wyglądem nawiązuje do monobloków Thresholda, Jeffa Rowlanda i jeszcze kilku innych firm high-endowych. Wielkie uchwyty na przedniej i tylnej ściance pomagają w bezpiecznym przenoszeniu tego ważącego aż 40 kg "pieca". Również otwory umieszczone na krańcach płyty czołowej zdradzają inne, profesjonalne zastosowanie tego urządzenia.

