Test subwooferów GoldenEar SuperSub X w Audio Video

Filip Kulpa
GoldenEar SuperSub X - Subwoofer aktywn - Ultrakompaktowy amerykański subwoofer udowadnia, że mały może więcej (niż można by sądzić).
GoldenEar to stosunkowo młoda amerykańska marka głośnikowa, za którą stoi prawdziwy weteran amerykańskiego rynku zestawów głośnikowych średniej klasy – Sandy Gross. Jego kariera w hi-fi liczy sobie już około 45 lat. We wczesnych latach 70. był współzałożycielem Polk Audio, później – marki Definitive Technology, którą stworzył wraz Donem Givogue. Obie firmy zostały wykupione przez holding DEI około 2004 roku. Zmiany te poskutkowały odejściem z firm części głównej kadry zarządzającej. Gross miał w planach emeryturę, jednak nie wytrzymał długo w swoim pierwotnym postanowieniu i wraz ze wspomnianym Donem Givague założył kolejną firmę – GoldenEar. Produkty tej marki tylko częściowo przypominają zestawy Definitive. Nawiązania widać w konstrukcjach subwooferów oraz półaktywnych zestawów głośnikowych. Oferta tych pierwszych dzieli się na dwie serie: tańszą ForceField (3 modele) i droższą SuperSub, w której są oferowane dwie konstrukcje. SuperSub X jest tą mniejszą i tańszą.
Budowa
SuperSubX to najmniejsza konstrukcja w teście. Niezupełnie regularna obudowa ma zaledwie 28 cm wysokości (z uwzględnieniem stopek jest to 31,5 cm), 34 cm szerokości i 32 cm głębokości. Poszerzające się ku górze ścięcia bocznych pionowych krawędzi frontu stanowią oryginalny zabieg stylistyczny, który wywołuje złudzenie, że obudowy mają kształt ostrosłupa ściętego, o górnej podstawie nieco mniejszej od dolnej.
Zamiast tradycyjnej górnej płyty mamy metalową siatkę, spod której przeziera specyficzna membrana w kształcie bieżni stadionu. To radiator bierny, drugi taki sam znajduje się na spodzie. Boczne ścianki zajmują niemal w całości dwa identyczne głośniki o średnicy 8 cali (200 mm). Układ ten producent nazywa dual-plane inertially balanced driver array. I nie jest to bynajmniej nazwa na wyrost. O ile głośniki zamontowane po przeciwnych stronach obudowy są dość często spotykanym rozwiązaniem, to radiatory pasywne zamontowane na przeciwległych ściankach, w płaszczyźnie prostopadłej do wooferów, są rzadko stosownym posunięciem. Opisany układ zapewnia dwupłaszczyznowe równoważenie sił dążących do „przestawiania” obudowy w płaszczyznach przód-tył, góra-dół (w myśl III zasady dynamiki), a efekt ten dotyczy wszystkich subwooferów z wooferem lub wooferami montowanymi na jednej ściance. To dość poważny problem konstrukcyjny, który musi powodować rozmycie impulsów i szczególny rodzaj kompresji (przyspieszenie membrany jest mniejsze, niż być powinno). Układ zastosowany przez GoldenEar ma jeszcze jedną ważną zaletę: dzięki temu, że głośniki pokrywają większość powierzchni obudowy, efekt „grania” obudowy jest znacznie mniejszy niż zwykle. Nie dość, że nie ma on zamiaru „tańczyć” po podłodze, to w dodatku nie wykazuje także efektu „pulsowania”, będącego normalnie źródłem sporych podkolorowań. Mamy do czynienia z nie byle jaką konstrukcją.



